Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etap V - zakończony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etap V - zakończony. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 lipca 2011

ETAP FINAŁOWY KONKURSU

fot. Kamil Czepiel


Otwieramy ostatni etap Konkursu CZTERY WYMIARY. Zgodnie z regulaminem udział mogą w nim wziąć jedynie dotychczasowi uczestnicy bądź osoby przez nie wybrane.

Oto lista finalistów:
Ilema
Agnesto
Niechcemisie
Tomasz
Finkaa
Ania
Anian
Bujny
Saigah
Kinga


A teraz zasady ruszającego etapu.
Przez cały czas towarzyszył nam pewien tekst. Z racji tego, że nigdy nie zdołałem nadać mu stosownego tytułu, poproszę o to naszych finalistów. Ich zadanie polega na zatytułowaniu tekstu i uzasadnieniu swej propozycji. Oczywiście im ciekawsza będzie odpowiedź tym lepiej, liczy się też jednak zgodność z duchem poniższego utworu, trafienie w jego klimat i treść. Odpowiedzi proszę umieszczać w komentarzach, jak poprzednio. 


fot. Kamil Czepiel


Dla przypomnienia wstawiam cały tekst:

Świat… to piękno. Nie ulega wątpliwości. Nieraz czysty, niezmącony; innym razem burzliwy i okrutny. Zaskakujący bądź przewidywalny. Onieśmiela lub napawa nas męstwem. Możemy na niego narzekać, przeklinać go, złorzeczyć mu, nienawidzić, ale nie możemy się wyrzec fascynacji tak cudownym dziełem. Nie istnieje sztuka, która nie miałaby jeszcze premiery w realnym świecie. Nie powstał obraz potrafiący w pełni oddać kunszt, z jakim jest stworzony. Świat niczym wzniosły monument: majestatyczny, niewzruszony i zdumiewający. Stały, podtrzymywany przez cztery filary, piękne i niebezpieczne zarazem. Czterech strażników strzegących harmonii – cztery żywioły. Cztery wymiary świata, przenikające się wzajemnie.
O ileż uboższy byłby świat bez ognistej żądzy. Pozbawiony widoku nieposkromionych, furiatycznie tańczących płomieni. Pełgających, liżących znaną nam rzeczywistość ognistych języków. Zachłannej gardzieli trawiącej wszelakie przejawy życia, które – ku swej rozpaczy – nie potrafiły w porę zejść jej z drogi. Rozognionej bestii, budzącej w sercach najskrajniejsze, najbardziej wzniosłe uczucia, pozostając wobec nich obojętną. Jakże pragniemy ciepła. Czyż możemy sobie wyobrazić życie, bez trzaskających płomieni, wlewających w puste  naczynia naszych ciał otuchę i nadzieję, gdy los brutalnie nas tej pozbawia?…
…Tako też woda jako symbol życia i czystości, nieskalaną pozostaje fałszem tudzież oszustwem i krętactwem. Jej tafla nie ulega naciskom czarnych strzyg, diabłów, upiorów – wyjawiając ich postać światu, zmąconą jedynie lekką falą dreszczu. Doprawdy, jest to najzacniejszy i najdoskonalszy spośród żywiołów. Jego drobina, niczym odprysk diamentu pośród gruzowiska jakim jest realny świat, kusi miliony – raduje jedno serce…
…Serce –   porywane przez wichry emocji; smagane lekkim zefirem podniecenia. Nieraz stałe i niewzruszone niczym pasaty, innym razem bezwzględne, gwałtowne jak halny. Ludzka natura jest nieposkromiona, spragniona wolności jako wiatr pędzący nieustannie przez świat. Potrzebujemy radosnych uniesień nie mniej niż pokarmu. Nieraz odczuwamy płynący od innych przeszywający chłód – nieprzyjemny wiatr lodowcowy; innym razem przyciąga nas gorący, pustynny podmuch ludzkiego serca. Nie jesteśmy w stanie żyć bez powietrza. Jesteśmy skazani na jego bezcenny dar, pierwiastek życia…
…Cząstkę nas samych, dającą początek wszystkiemu. Cudowną drobinę, zrodzoną z łona naszej wspólnej żywicielki. Cierpliwej i wyrozumiałej. To ona uczy nas pokory, pracy… życia. Daje nam wszystko, na co tylko sobie zasłużymy. Skrywa niewyobrażalne tajemnice, po które możemy sięgać bez ograniczeń. Jedynie od nas samych zależy w jakim stopniu wykorzystamy Jej dary oraz w jaki sposób okażemy Jej wdzięczność…

Omnia subiecta sunt naturae ***


Na odpowiedzi czekamy do niedzieli 7 sierpnia, godz 18.00!

POWODZENIA!